Start Opowiadania

Kocham - Jezus

Przychodzę z Moim miłosierdziem,
z moim pragnieniem przebaczenia i uzdrowienia cię,
z miłością do ciebie ponad twoje zrozumienie...

Przynoszę Ci moje światło,
aby rozproszyć twoje ciemności i wszelkie Twoje wątpliwości.

Przychodzę z moim pokojem, aby uspokoić twoją duszę.

Znane mi są wszystkie twoje grzechy,
jednak powtarzam, że cię kocham nie za to,
co zrobiłeś lub czego nie zrobiłeś,
kocham cię dla ciebie samego,
za piękno i godność, które mój Ojciec ci dał,
stwarzając cię na swój własny obraz.

Nie ma znaczenia to, co uczyniłeś,
kocham Cię dla Ciebie samego.
Przyjdź do Mnie z Twoją nędzą i Twoimi grzechami,
z Twoimi kłopotami i potrzebami,
z całym twoim pragnieniem bycia kochanym.

Ja stoję u drzwi twego serca i kołaczę...

Otwórz Mi , ponieważ Cię pragnę...
Pragnę twojej miłości.

Twój Jezus

 

Kochaj Mnie teraz!

Znam twoją nędzę, twoje zmagania, twoją słabość i choroby, twoje przygnębienia, i mimo to mówię ci: Daj mi twoje serce, kochaj Mnie będąc takim, jaki teraz jesteś! Jeśli będziesz czekać, aż staniesz się aniołem, by powierzyć się miłości, nigdy nie będziesz Mnie kochać. Nawet jeśli często popadasz w grzechy, nawet jeśli jesteś zbyt leniwy, aby coś w sobie zmienić - kochaj Mnie! Kochaj Mnie teraz, bez względu na stan, w jakim się znajdujesz, w zapale czy też w oschłości, w wierności czy w niewierności.

Kochaj Mnie teraz. Pragnę miłości twego biednego serca. Jeśli będziesz czekać, aż staniesz się doskonały, by Mnie pokochać, to nigdy nie będziesz Mnie kochać. Czyż Ja nie mogę przemienić każdego ziarenka piasku w jaśniejącego czystością anioła, pełnego szlachetności i miłości? Czyż nie mógłbym jednym aktem powołać z nicości tysięcy świętych? Czyż nie jestem wszechmocny? A jeśli pragnę wybrać raczej twoją biedną miłość?

Moje dziecko, pozwól, bym cię kochał. Chcę twego serca. Pragnę cię ukształtować, ale na razie, czekając na to, kocham cię takiego, jaki jesteś i pragnę, byś teraz Mnie kochał. Pragnę ujrzeć, jak z dna twojej nędzy wypływa miłość. Kocham w tobie wszystko, aż po twoją słabość i pragnę, aby z twojego ubóstwa wznosił się stale ten okrzyk: Panie, kocham Cię! Dla Mnie liczy się śpiew twego serca. Czy potrzebuję twojej wiedzy lub zdolności? To nie cnót i zasług chcę od ciebie; gdybym cię nimi obdarzył, jesteś tak słaby, że zaraz popadłbyś w pychę.

Mogłem przeznaczyć cię do wielkich rzeczy, ale nie - ty będziesz sługą nieużytecznym. Zabiorę nawet tę odrobinę, którą posiadasz - bo stworzyłem cię do miłości. Miłość sprawi, że wszystko inne będzie ci przydane, bez twojej troski. Staraj się tylko, aby chwilę obecną wypełnić miłością. Dziś stoję u drzwi twego serca i pukam jak żebrak - Ja, Pan panów. Pukam i czekam; pospiesz, by Mi otworzyć. Nie mów wciąż o swojej nędzy. Tym, co rani Moje Serce, jest twój brak ufności.

Chcę, abyś myślał o Mnie w każdej godzinie dnia i nocy; pragnę, abyś czynił nawet najmniejsze rzeczy z miłością. Kiedy trzeba ci będzie cierpieć, dam ci siłę, ale pamiętaj: Kochaj Mnie teraz. Nie czekaj na to, aż staniesz się święty, by oddać się miłości - bo inaczej nigdy nie będziesz Mnie kochać.

 

Bo kochać to...

Bo kochać, mój drogi:

To chcieć uczynić drugiego wolnym, a nie uwodzić go,
to uwolnić go z jego więzów, jeśli pozostawał więźniem,
Aby on także mógł powiedzieć: „kocham ciebie”,
nie będąc do tego zmuszonym nieposkromionymi pragnieniami.

Kochać to wejść do drugiego, jeśli otwiera tobie bramy swego
tajemniczego ogrodu, po drugiej stronie okrężnych dróg, kwiatów
i owoców zrywanych na skarpie,
Tam gdzie zadziwiony potrafisz wykrztusić: to „ty”,
moje kochanie, ty jesteś moją jedyną...

Kochać to chcieć ze wszystkich sił dobra drugiej osoby nawet
z pominięciem siebie,
to czynić wszystko, by ona wzrastała i rozwijała się
Stając się z każdym dniem człowiekiem, jakim być powinna
a nie takim, jakiego chciałbyś ukształtować według swoich marzeń.

Kochać to ofiarować swoje ciało, a nie zabierać ciała drugiej osoby,
lecz przyjąć je gdy daje siebie,
To skoncentrować siebie i wzbogacić, aby ofiarować ukochanej
całe swoje życie skupione w ramionach twojego „ja”, co znaczy
więcej niż tysiące pieszczot i szalonych uścisków.

Kochać to ofiarować siebie drugiej osobie, nawet jeśli ona przez
moment się wzbrania
To dawać nie licząc tego, co inny ci daje,
płacąc bardzo drogo, nie domagając się zwrotu.
Największa miłość wreszcie to przebaczyć, gdy ukochana niestety odchodzi,
usiłując oddać innym to, co przyrzekła tobie.

Kochać to zastawić stół, aby przy nim zasiadł twój gość i nie sądzić,
że możesz obejść się bez niego,
Ponieważ pozbawiony żywności, jaką on ci przynosi,
na twoje świąteczne przyjęcie nie postawisz dań królewskich,
lecz tylko suchy chleb biedaka.

Kochać to wierzyć drugiej osobie i ufać jej,
wierzyć w jej ukryte siły, w życie, które posiada,
jakiekolwiek byłyby kamienie do usunięcia dla wyrównania
drogi?
To zdecydować się rozsądnie i odważnie wyruszyć na drogi czasu,
nie na sto, tysiąc czy dziesięć tysięcy dni,
Ale na pielgrzymkę, która się nie skończy, bo' jest pielgrzymką,
która trwać będzie ZAWSZE.

Powinienem ci to powiedzieć, aby oczyścić twe marzenia,
że kochać to zgodzić się na cierpienie, śmierć samemu sobie, aby żyć
i ożywiać,
Ponieważ tylko ten, kto może bez bólu zapomnieć o sobie dla
drugiego, może wyrzec się życia dla siebie
tak, żeby nie umarło w nim cokolwiek z niego.

Kochać wreszcie to jest to wszystko, o czym powiedziano i jeszcze
więcej,
Bo kochać to otworzyć się na nieskończoną MIŁOŚĆ, to pozwolić
się kochać, być przejrzystym wobec tej MIŁOŚCI, która przy-
chodzi zawsze w porę.
To jest, o wzniosła Przygodo, pozwolić Bogu kochać tego, którego
ty w sposób wolny decydujesz się kochać.

M. Quoist

 

Jeśli któregoś dnia...

Jeśli któregoś dnia poczujesz,
że chce Ci się płakać.
Zadzwoń do mnie...

 

Jaskinia

Pewien Beduin ścigany przez okrutnych wrogów uciekł tam, gdzie pustynia była zupełnie dzika, a dokoła widać było jedynie nagie skały. Biegł tak długo, aż całkowicie ucichł tętent koni, których dosiadali jego prześladowcy.

 
Więcej artykułów…