Start Modlitwy Jestem jak....

Jestem jak....

Jestem jak, rozbity okręt ręką Twą strzaskany.
Daleko mi, do Ciebie Panie, tonę w morzu łez niechcianych.
Sól wody wdarła się do gardła, oplotła trawa morska głowę.
Moimi skargami fala targa,
moja modlitwa, moja modlitwa jak kamień w wodę...

Ale Ty, po mnie sięgniesz, w morską głębię.
Twoja dłoń wyciągnie mnie z otchłani.
Ty przecież wierny, choć ja nie wierny.
Choć strach mój ciągle miedzy nami…

W mym lęku jest, jest miejsce na Ciebie,
kiedy nie stać mnie już na nic więcej.
I gdy modlitwa jak ptak skulony, a w piersi zajęczę serce.
Tyle już słów na wiatr rzucanych, tyle obietnic, zdrad, powrotów.
Czy masz cierpliwość do mnie Panie,
i czy uwierzysz, czy uwierzysz we mnie znowu?

Pójdę gdzie zechcesz Panie. Pójdę Panie…